Jaki mamy humor tak też wyglądamy. Czarno i ponuro, chociaż nie w drodze na pogrzeb. Przynajmniej jeszcze nie. Czarne włosy, czarne oczy, koszula w paski niczym więzień we własnym domu i okolicy.
wtorek, 18 czerwca 2013
środa, 12 czerwca 2013
I'll never be yours
Niektórzy z niecierpliwością czekają na gorące słońce żeby tylko móc zmienić kolor skóry na nieco bardziej w odcieniach brązu. W moim przypadku jest nieco inaczej bo wolę kiedy moja skóra jest blada jak ściana. Jednak jeśli warunki są takie jak dziś nie będę się przecież męczyć w długich spodniach.
Całkiem elegancka sukienka połączona z trampkami i topem oversize daje całkiem banalny, ale też dość uroczy efekt. Dowód?
niedziela, 9 czerwca 2013
burn
Chyba nie muszę się tłumaczyć że z dzisiejszych zdjęć nic nie wyszło z powodu pogody. Wystarczy tylko spojrzec przez okno. Warszawa wie o co chodzi. Znalazłam jednak pewien staroć. Jakość tak samo kiepska jak dzisiejszy dzień, ale zawsze coś.
koszula i spodnie - H&M
futerko, pierścionek i czarna bransoletka z ćwiekami - House
futerko, pierścionek i czarna bransoletka z ćwiekami - House
trampki - Converse
piątek, 7 czerwca 2013
polyvore
zdjęć dzisiaj nie będzie bo zbyt piekny dzień i czasu brak, ale w zamian za to efekt mojej zabawy na polyvore.
Takim zestawem bym nie pogardziła.
czwartek, 6 czerwca 2013
world full of hate
trochę się obijam z postami, ale to powód ostatniego codziennego zabiegania.
Post w sukience nie szczególnie mi dopisuje, ale pogoda tak chciała więc niech tak będzie. Prosto i skromnie, ale nikt mnie obojętnie nie ominął. Możliwe, że wina makeupu, ale nie wnikam.
i bonusowo moja przeróbka tej sukienki :)
środa, 22 maja 2013
Such a lonley day
Ten tydzien jest dość ciężki a ja nie jestem w najlepszym stanie do zdjęć, ale nie chciałabym zaniedbywać bloga więc notka jednak będzie.
Nowy nabytek bluza Soul&Base chociaż głównie nosze ja do dresu to tym razem w wydaniu grunge.
Mało zdjęć bo brak czasu i siły.
piątek, 17 maja 2013
BONUS
Ostatnio więcej treningów, mniej czasu na przyjemności. W zeszły weekend turniej o puchar mokotowa, tym razem moge być z siebie bardziej dumna bo miejsce nie 2 ale 1.
Bardzo starałam się o post niestety w tym tygodniu albo ja nie dostępna, albo ktoś kto w miarę ogarnia aparat i koniec końców nie wyszło z tego nic. Jeśli szczęście dopisze to znajde jakieś 5min w weekend i to nadrobię, żeby nie było jednak, że nic nie dodaje to publikuje taki mały bonus, wyglądam jak kompletny pomyleniec ale liczą się wspomnienia. Było wspaniale bo tak oto właśnie mijały zeszłe wakacje, a osobiście już i tak nie mogę doczekać się najbliższych :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















